Sweet Robyn’s: marka batonów proteinowych, która odmówiła poddania się

Niektóre marki powstają w salach konferencyjnych. Sweet Robyn’s powstało w kuchni.

I więcej niż raz było bliskie upadku.

Dziś ich batony proteinowe można znaleźć w ponad 200 sklepach w Irlandii, a wkrótce także w Wielkiej Brytanii i poza nią. Jednak droga od domowych przekąsek dla bywalców siłowni do opakowania batonów proteinowych gotowego na sprzedaż detaliczną była daleka od prostej.

To historia o uporze, aksamitnej czekoladzie i opakowaniu, które w końcu dorównało ambicjom marki.

Słodki pomysł (dosłownie)

Sweet Robyn’s: The High-Protein Brand That Refused to Back Down

Najpierw pojawiła się nazwa.

Współzałożycielka Robyn przygotowywała słodkie przekąski.

Tak powstało Sweet Robyn’s.

Proste.

Nie było inwestorów. Żadnego podręcznika FMCG. Żadnej wielkiej strategii. Były tylko tace z domowymi przekąskami wysokobiałkowymi, które krążyły po siłowni, gdzie współzałożyciel Jonny, startujący w zawodach kulturystycznych, pracował jako trener personalny.

Ludzie ciągle prosili o więcej.

Problem? Większość batonów proteinowych na rynku była twarda, sucha i smakowała jak kompromis.

Sweet Robyn’s chciało czegoś innego — baton proteinowy, który smakuje jak baton czekoladowy.

Miękki. Gładki. Z prawdziwą belgijską czekoladą. Bez potrzeby podgrzewania w mikrofalówce.

To podejście skoncentrowane na produkcie zdefiniowało wszystko, co nastąpiło później, w tym ich podejście do opakowań przekąsek.

Pierwsza próba wejścia do sprzedaży detalicznej (i pierwszy upadek)

Wraz ze wzrostem popytu rosły też ambicje.

Sweet Robyn’s przygotowywało się do swojego pierwszego prawdziwego debiutu w sprzedaży detalicznej. Tysiące zadrukowanych rękawów opakowaniowych było gotowych. Batony były zapakowane. Sklepy ustawione w kolejce.

Wtedy pojawił się COVID.

Sklepy zostały zamknięte. Premiera została odwołana. Towar czekał, gdy świat się zatrzymał.

Zamiast się wycofać, zmienili strategię. Zespół przeniósł wszystko do internetu, przyjmując indywidualne zamówienia przez swoją rzemieślniczą stronę internetową i ręcznie produkując wyroby, aby utrzymać markę przy życiu. To nie był start, który planowali, ale pozwoliło to zachować dynamikę.

Gdy sytuacja zaczęła się stabilizować, pojawił się kolejny problem. Partner produkcyjny niespodziewanie zakończył działalność, zmuszając zespół do ponownego przemyślenia wszystkiego, co uważał za pewne.

Dla wielu startupów spożywczych taki kryzys oznaczałby koniec drogi.

Dla Sweet Robyn’s stał się punktem zwrotnym.

Zwolnili tempo.

Odbudowali wszystko ostrożnie.

Skupili się na kontroli — od receptury, przez produkcję, aż po opakowanie swoich batonów proteinowych.

I tym razem zbudowali coś trwałego.

Ponowne stworzenie batona (i dopracowanie tekstury)

Sweet Robyn’s: The High-Protein Brand That Refused to Back Down

DZespół wrócił do tego, co ich wyróżniało: samego produktu.

Zamiast upychać 22 g białka w twardym, zbitym batoniku, dopracowali recepturę do 18 g. Efekt?

Bardziej miękki kęs.

Mniej kalorii.

Gładka konsystencja.

Prawdziwa belgijska czekolada zamiast cienkiej polewy.

Klienci natychmiast zauważyli różnicę.

Detaliści również.

Teraz sklepy zauważają, że klienci przechodzą z dużych marek na Sweet Robyn’s — nie z powodu marketingu, ale dzięki smakowi.

„Kiedy ludzie zaczynają oznaczać twój produkt w sklepach, o których nawet nie wiedziałeś, że już tam jesteś, to znak, że pojawił się prawdziwy impet”,
Jonny Reid.

Opakowanie batonów proteinowych musiało dorównać produktowi

Pozostał jednak jeszcze jeden element do dopracowania.

Batony proteinowe są produktem wrażliwym. Muszą być chronione przed wilgocią i tlenem. Potrzebują opakowania o wysokiej barierowości, które zachowa teksturę i jakość czekolady. Potrzebują niezawodnej szczelności zgrzewu. Potrzebują opakowania, które będzie działać bez problemu u producentów kontraktowych korzystających z materiału w roli (rollstock) i systemów flow-wrap.

A po wszystkim, przez co przeszła marka, potrzebowali niezawodności.

Producent Sweet Robyn’s polecił ePac, partnera w zakresie opakowań giętkich, znanego z bliskiej współpracy z markami spożywczymi i co-packerami.

Dla Sweet Robyn’s opakowanie nie było tylko funkcjonalne. Było częścią tożsamości marki. Bliski przyjaciel ręcznie zilustrował każdy wir czekolady na opakowaniu. Ten projekt musiał błyszczeć, dosłownie.

Dzięki cyfrowemu drukowi na opakowaniach giętkich z subtelnymi efektami metalicznymi projekt zyskał głębię i odbicie w świetle sklepowych półek.

Efekt był premium, ale bez utraty charakteru.

Szybkie terminy realizacji pozwoliły im ponownie wejść na rynek z pewnością.

Bez dramatów. Bez opóźnionych terminów. Po prostu płynna realizacja, bardzo podobna do samego batona.

Zbudowane z myślą o wzroście, nie tylko o starcie

Dziś Sweet Robyn’s jest dostępne w ponad 200 sklepach i szybko się rozwija.

Prowadzą rozmowy z Tesco, Whole Foods, dużymi dystrybutorami w Wielkiej Brytanii oraz rynkami eksportowymi w Dubaju i Arabii Saudyjskiej.

Cel? Od 1000 do 2000 sklepów w ciągu roku.

Ale tym razem działają strategicznie — najpierw zapewniają dobrą rotację w sklepach, wspierają nowe listingi degustacjami w punktach sprzedaży i inwestują ostrożnie. Bez pośpiechu.

Od rzemieślniczych początków do skalowalnej innowacji

Jedną z największych sił Sweet Robyn’s jest innowacja smakowa.

Ich pierwsze trzy smaki w sprzedaży detalicznej – Karamel, malina et pomarańcza -nie były zgadywaniem. Wynikały z ośmiu lat danych sprzedażowych z działalności rzemieślniczej.

Teraz, dzięki własnej kuchni rozwojowej i laboratorium, rozwijają linię o protein balls, serniki i nowe kombinacje smaków zaprojektowane tak, aby zaskoczyć rynek.

Elastyczność opakowań pozwala im łatwo tworzyć różne wersje projektów, testować nowe SKU i dostosowywać się bez marnotrawstwa.

Dla rozwijającej się marki z branży zdrowia i fitness taka zwinność ma ogromne znaczenie.

Więcej niż tylko opakowanie

Dla Sweet Robyn’s współpraca z ePac nie polegała na efektownych hasłach.

Chodziło o szybkość reakcji, niezawodność, płynną komunikację i wreszcie opakowanie, które naprawdę spełnia swoje zadanie.

Po latach trudności to właśnie miało największe znaczenie.

Baton, który nie chciał się poddać

Sweet Robyn’s zbliża się teraz do dziesiątego roku działalności.

Od torebek zgrzewanych w kształcie litery L z naklejkami po premium opakowania batonów proteinowych na półkach sklepów w całej Irlandii — ich historia to historia wytrwałości.

Nie tylko stworzyli lepszy baton proteinowy. Zbudowali markę, która przetrwała przeciwności, dopracowała swój produkt i znalazła partnerów zdolnych dotrzymać jej kroku.

I tym razem są gotowi na skalowanie.

Prędkość. Jakość. Elastyczność. Czas oczekiwać więcej od swojego opakowania.

Porozmawiaj z naszym zespołem i dowiedz się, jak ePac może pomóc Ci się rozwijać bez kompromisów.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.